W ostatnim czasie temat B2B coraz częściej pojawia się w przestrzeni publicznej m.in. za sprawą dyrektywy o pracy platformowej, czy zapowiadanych przez MRPiPS uprawnieniach dla Inspektorów pracy w zakresie nakazu zmiany umów cywilnoprawnych na umowę o pracę. Pisaliśmy o tym tutaj.
Niedawno również sygnalizowaliśmy o odmowie wydania przez Szefa KAS opinii zabezpieczającej w sprawie zmiany formy zatrudnienia z umowy o pracę na kontrakty B2B. Szef KAS wskazał, że o fikcji samozatrudnienia może świadczyć m.in.:
- wykonywanie usług tylko na rzecz jednego podmiotu,
- podobny do UoP charakter pracy (pod kierownictwem zleceniodawcy, w miejscu i czasie przez niego wskazanym),
- korzystanie z infrastruktury zleceniodawcy,
- brak ryzyka gospodarczego lub zwiększenia zakresu jego odpowiedzialności.
W związku z powyższym warto bliżej przyjrzeć się, co świadczy o tym, że mamy do czynienia z kontraktem B2B, a nie umową o pracę. Pomocne może się okazać ostatnie postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2024 r. sygn. II USK 47/23, w którym uznał, że skarga kasacyjna ZUS, nie kwalifikuje się do przyjęcia w celu jej merytorycznego rozpoznania.
W rozpatrywanej sprawie ZUS argumentował, że osoba, z którą zawarto umowę o dzieło:
- wykonywała pracę w zespole, w którym inne osoby wykonujące tę samą pracę, były zatrudnione na UoP,
- korzystała ze sprzętu należącego do świadczeniobiorcy,
- wykonywała pracę pod nadzorem, a efekty jej pracy musiały odpowiadać odpowiednim standardom technicznym i jakościowym.
Sąd najwyższy nie zgodził się z powyższą argumentacją, wskazując, że:
- praca w zespole,
- korzystanie ze sprzętu świadczeniobiorcy,
- nie mogą przesądzać o tym, że zawiązany stosunek jest stosunkiem pracy.
Dodatkowo Sąd Najwyższy wskazał na istotne przesłanki, które wskazują, że czynności były wykonywane w ramach samozatrudnienia m.in.:
- samodzielne podejmowanie decyzji przez samozatrudnionego, czy wykona daną usługę,
- możliwość negocjowania wysokości wynagrodzenia wraz z możliwością odmowy podjęcia pracy przy danej produkcji,
- brak ustalonego z góry grafiku i norm czasu pracy (samozatrudniony był rozliczany z wykonanego zadania),
- brak obowiązku usprawiedliwiania nieobecności oraz prawo do odmowy wykonywania prac poza określonym miastem.
Jakie wnioski można wyciągnąć z omawianego postanowienia Sądu Najwyższego?
- przy ocenie czy mamy do czynienia z B2B należy podchodzić do każdego przypadku indywidualnie i wziąć pod uwagę całokształt stanu faktycznego oraz łączących obie strony stosunków,
- jeden element (przykładowo wykonywanie pracy na obcym sprzęcie) nie może przesądzać o zakwalifikowaniu stosunku, jako stosunku pracy,
- w przypadku gdy niektóre elementy świadczą o stosunku pracy, a inne o B2B, należy zweryfikować, które z nich są przeważające.
Omawiany wyrok dotyczył składek ZUS, niemniej naszym zdaniem może być równie pomocy w zakresie podatku PIT.






